wtorek, 28 października 2014

Minimu fw14 backstage


W ostatnią niedzielę miałyśmy przyjemność uczestniczyć z Helą w tworzeniu katalogu Minimu chic for kids na FW14/15. Współpraca z modelami układała się różnie, Franek w ogóle nie chciał nic na siebie ubrać co zresztą widać na załączonym obrazku. Nie obyło się oczywiście bez szaleństw i wygłupów, zrzucona lampa, upadek z komody i ogólny rozgardiasz to standardowe elementy sesji. Na szczęście Hela obroniła honor i udało się złapać kilka nierozmytych zdjęć. 
Kolekcja jest przepiękna. To jedna z takich marek, z których mogę posiadać wszystko bez wyjątków, całość jest spójna, w podobnej estetyce i lekko przydymionym klimacie. Ten prosty, nieco industrialny design, a jednocześnie bardzo dziecięcy, poprzez szereg grochów, kokard, słodkich kołnierzyków, ma swoich wiernych fanów na całym świecie. W Polsce możecie kupić je jedynie TU, ale musicie się spieszyć bo nowa kolekcja rozchodzi się jak świeże bułeczki, większość rzeczy sprzedawana jest zanim jeszcze trafi do sklepu, linie są krótkie i zazwyczaj w pojedynczych rozmiarach to świadczy o jeszcze większej wyjątkowości tych produktów. 
Teraz dodatkowo na całą kolekcję 30%!


















Wszystkie ubranka do kupienia TUTAJ.

sobota, 25 października 2014

Sałatka na chandrę



Ta sałatka zajmuje drugie miejsce, zaraz za tabliczką czekolady, w moim, gastronomicznym rankingu poprawiaczy humoru. Po pierwsze dlatego, że jest smaczna, po drugie jej przygotowanie zajmuje naprawdę niewiele czasu, a po trzecie człowiek/matka ma świadomość, że zjadł/a coś zdrowego. 

czwartek, 23 października 2014

Czy jest Ci wszystko jedno?



Łatwo jest przejść obojętnie, znacznie łatwiej niż podać rękę, schylić się podnieść. Najlepiej przemknąć cicho bezszelestnie ze spuszczoną głową.
Widzimy przemoc na ulicy, ból, leżącego człowieka? Nie reagujemy, po co? Przecież nie zmienię wszystkich i tak nie pomogę! Poza tym po co się narażać?

Dostaliśmy niesmaczny obiad w restauracji? Dobrze, przełykając w bólu ciężko wydane pieniądze, zjemy wszystko do ostatniego okruszka, bo szkoda, a potem zabierzemy się  stamtąd i nigdy więcej nie wrócimy. Na pytanie kelnera czy było smaczne, uśmiechniemy się tylko nieco zmieszani i poprosimy o rachunek. Zamiast powiedzieć głośno, poinformować, wyrazić opinie. 
"Nie, to było niesmaczne, jak możecie coś tak niedobrego dawać ludziom? Kotlet się ciągnął, ziemniaki zimne, a na zupę czekałam pół godziny". Mądry manager z tego skorzysta, nawet podziękuje, następnym razem dopilnuje. Niemądry tylko się obruszy prychnie i dalej będzie trzymał kurs na bylejakość.

sobota, 18 października 2014

Łódź design ( srizajn)

 

Moje nastawienie do sztuki jest dość zdystansowane, patrzę na nią z równym podziwem jak i respektem. Czasami sztuka mnie peszy, czasami zwyczajnie jej nie rozumiem. Tak jak na przykład praca Tracey Emin. Kontekst jest jasny, przekaz oczywisty, ale kompletnie nie pojmuję szału na tego typu performance, a tym bardziej ceny jaką ludzie są w stanie zapłacić by stać się posiadaczem owego arcydzieła. Mam wrażenie, że niekiedy artysta w pewnym sensie podąża za reputacją i cokolwiek stworzy wszyscy będą piać z zachwytu. 

czwartek, 16 października 2014

Własna firma



Chyba każdy marzy o własnej firmie. Każdy pragnie swojego kawałka świata, w którym radość z realizacji pasji bedzie choć w połowie proporcjonalna do wysiłku i pieniędzy jakie można zarobić.
Niektórym się udaje, innym nie, niektórzy na start mają 200 tys, inni toną w kredytach, jedni inwestują pieniądze całego życia, drudzy za kilka złotych są w stanie rozkręcić niezły biznes. Można miec smykałkę do interesów, można mieć marketingowe zacięcie, ale przede wszystkim trzeba mieć wielkie serce do ludzi. Wielu z nas tego pragnie, ale jeszcze więcej zbyt mocno jest przywiązana do swojego status quo, boi się zmiany. Dlaczego? Nie wierzymy w swoje możliwości, brak nam motywacji. Przedsiębiorczość jest bardzo wrażliwa na takie sygnały. To co o sobie myślimy, starch i ryzyko przed zmianą jest wielkim hamulcowym nowych wyzwań. Negatywne stereotypy, budują w nas całą masę ograniczeń.
Często też popadamy w nadmierną egzaltację i idealizację nowych działań. Wielka rządza sukcesu, chęć zarobienia dużych pieniędzy i brak świadomości problemów to pułapka, w którą wpadają młodzi przedsiębiorcy.
Biznes to ciężka praca, to oszczędzanie każdego grosza, to radość z najdrobnieszego sukcesu, to wzloty, ale też upadki.